Ludzie po 40-stce. Strona: 2

Dodano: 2010-02-21 20:51

oj nie nie, ja ubieram się i muzy słucham odpowiednio do okazji. idę na imprezę 'w klimacie' takoż też tam jak należy staram się wyglądać. co innego w pracy, co innego na ulicy.

taka różnica między nami, że ja czasem udaję wariata, o czym doskonale jestem przekonany i się do tego przyznaję, a coniektózy z Was wariatami zwyczajnie są i, co gorsza, nie uważają swoich zachowań czy wyglądu za wariactwo



Dodano: 2010-02-21 20:58

No i tu się zgadzam ..to tylko zabawa ..odskocznia żeby nie zwariować...


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2010-02-21 23:35

Rzecz w tym, że do wszystkiego trzeba mieć dystans, również do siebie samego. Tak jest wtedy w życiu jakoś łatwiej i przyjemniej.

A to, że nie wszyscy tak potrafią, no to cóż... ich strata, w szczególności nerwów



Dodano: 2010-02-22 08:31

A no właśnie.Paskiewicz, nie masz dystansu do siebie.Jak Ci wmawiam pochodzenie gmminne się obrażasz, a jak mnie obrażasz to ja mam mieć dystans.
Chciałam Cię nastraszyć i chyba mi się udało .
Yes..!Yes..! Yes..!


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-02-22 09:30

a gdzie niby się obraziłem? chyba lekko kiepsko mój odzew skumałaś

dystans do siebie można mieć ale na ulicy w łeb, za uwidacznianie 'swego wnętrza' czy zainteresowań i tak dostać. nie każdy rozumie, a tym bardziej laik, że to tylko zabawa. w Waszym przypadku, gdy bierzemy pod uwagę troszkę starszych ludzi, ewentualnie można zostać wyzwanym lub zwyczajnie potraktowanym jako wariat, choć możliwość 'wpierdolu' bym też w żadszych przypadkach lecz wciąż podejrzewał

na wszystko jest czas i miejsce. na CP największy zajob nie będzie wyróżniał się z tłumu gdyż zwyczajnie, na ten okres 4 czy 5 dni, miasto zmienia się do tych potrzeb. jestem zdania żebyśmy w pracy wyglądali jak pracownicy, na ulicy jak przechodnie, w szkole jak uczniowie, a na swoich wariackich imprezach jak wariaci

przykładowo źle czuję się gdy na afterparty CP w klubach, na FAP czy Mordfabrik we wrocławiu wpadają 'zwykli przechodnie'. kiepsko mi się przy takich bawi. podobnie przecież gdybym wpadł w stroju zajoba na zwykłą dyskotekę wątpię aby wywołało to tam pozytywną bądź nawet neutralną reakcję

---

wracając do tego czemu się tu wypowiadam, to nie jest to ani forum ani nawet dział dla 40+ latków, a zwyczajnie niezbyt sprecyzowany temat. ja go interpretuję jako rozmowę o takich osobach i nie widzę przeciwskazań aby wypowiadał się tu każdy, niezależnie od wieku



Dodano: 2010-02-22 09:41 Zmieniono: 2010-02-22 09:50

"Paskievicz" ok, z większością Tego co napisałeś się zgodzę, ale...

Paskievicz napisał(a):
przykładowo źle czuję się gdy na afterparty CP w klubach, na FAP czy Mordfabrik we wrocławiu wpadają 'zwykli przechodnie'. kiepsko mi się przy takich bawi. podobnie przecież gdybym wpadł w stroju zajoba na zwykłą dyskotekę wątpię aby wywołało to tam pozytywną bądź nawet neutralną reakcję


powiedz mi, jak Twój pogląd ma się do np. DarkPlanet Night IV, którego to społeczność tworzą "różni" ludzie, i takowi zapewne na tej imprezie będą (od "zwykłych przechodniów" po "przebierańców")?


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-02-22 10:05 Zmieniono: 2010-02-22 10:06

Benjamin_Breeg napisał(a):
"Paskievicz" ok, z większością Tego co napisałeś się zgodzę, ale...

[quote:017ddcc281="Paskievicz"]przykładowo źle czuję się gdy na afterparty CP w klubach, na FAP czy Mordfabrik we wrocławiu wpadają 'zwykli przechodnie'. kiepsko mi się przy takich bawi. podobnie przecież gdybym wpadł w stroju zajoba na zwykłą dyskotekę wątpię aby wywołało to tam pozytywną bądź nawet neutralną reakcję


powiedz mi, jak Twój pogląd ma się do np. DarkPlanet Night IV, którego to społeczność tworzą "różni" ludzie, i takowi zapewne na tej imprezie będą (od "zwykłych przechodniów" po "przebierańców")?[/quote:017ddcc281]

Benjamin - są miejsca gdzie trzeba być "wariatem", przebrać się w jakiś strój itp, ale chodzi o to, że wg Paska powinna to być odskocznia, a nie żeby po ulicach biegać w lateksie czy goglach spawalniczych :)
W sumie zgadzam się z Paskiem, ale i podziwiam osoby, które na co dzień też decydują się tak odstawać od ogólnych norm normalności.

Ale to nie temat o Pasku i jego zdaniu na temat ubiorów, tylko o osobach w wieku średnim. Chyba średnim.


Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.


Dodano: 2010-02-22 10:09 Zmieniono: 2010-02-22 10:11

Thistle, ależ ja w tej kwestii podzielam opinię "Paskievicza" w 100%.
Dobra, nie będę drążył, chciałem tylko poznać zdanie Kolegi, gdyż sam się do tych "zwykłych przechodniów" - wizualnie - zaliczam.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-02-22 10:20

Benjamin_Breeg napisał(a):

powiedz mi, jak Twój pogląd ma się do np. DarkPlanet Night IV, którego to społeczność tworzą "różni" ludzie, i takowi zapewne na tej imprezie będą (od "zwykłych przechodniów" po "przebierańców")?

nie wiem jak to będzie bo nigdy nie byłem na DP Night ogólnie w poznaniu na imprezach w alter stylu nie bywam. oczywiście pomijając jedno Forces United, będące poprawinami po CP 2007, gdzie było dosyć mało ludzi, a i imprezę wspominam, poza tym że było pare fajnych elektronicznych kawałków i się sprułem, dosyć czerstwo

mam 220 km do poznania więc głównie muszę okupować wrocławskie kluby, do których mam km jedynie 100 a i powrót łatwy bo wrzucam się autem na A4 i po godzince jestem w domu



Dodano: 2010-02-22 11:10

Musze przyznac racje Paskowi ... praca to praca i nawet ubior jest jej elementem nie mowiac o wygladzie ..amerykanskie korporacje swego czasu pozbywaly sie ludzi z tatuazami dbajac o swoj wizerunek... niestety to sa reguly gry i jak sie w nia gra trzeba je przestrzegac ..jesli nie to ok mozna sie realizowac w inny sposob ale wtedy ciezko zarobic pare groszy ...Po to mamy hobby ,pasje aby tam znalesc odskocznie ...chociaz zawsze kogos spotkam gdzies w biurze kto ma jakis maly na pozor nieznaczacy element ubioru czy wygladu( czasami dzwiek dzwonka w telefonie itp.)swiadczacy o tym ,ze nie sa tylko korporacyjnymi szczurami i mysla poza schematem... to taka smieszna troche konspiracja i troche poczucia walki z systemem ..czasami to sie ociera o groteske ,,,pewnie jak zwykle trzeba znalezc zloty srodek..


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2010-02-22 12:51

Ktoś gdzieś (nie pamiętam już, z jakiej okazji ) napisał, że kolorowe skarpetki do garnituru u "szczurów korporacyjnych" to akt desperacji mający podkreślić, że nie są tylko "szczurami korporacyjnymi"



Dodano: 2010-02-22 13:08

Paskievicz napisał(a):


wracając do tego czemu się tu wypowiadam, to nie jest to ani forum ani nawet dział dla 40+ latków, a zwyczajnie niezbyt sprecyzowany temat. ja go interpretuję jako rozmowę o takich osobach i nie widzę przeciwskazań aby wypowiadał się tu każdy, niezależnie od wieku





Popieram
Mi także daleko do czterdziestki, ale uważam że temat jest ciekawy i nie wiem czemu każdy nie mógłby się w nim wypowiedzieć?



Dodano: 2010-02-22 14:28

Sam jestem ciekaw opinii duzo mlodszych o ludziach w moim wieku ....niestety latwo stac sie po prostu smiesznym ...duzy wplyw maja stereotypy krazace w potocznych opiniach wiekszosci ktora jakby stanowi zasady zycia w spolecznosci ...wydaje mi sie ,ze krytyczne opinie wlasnie mlodszych wiekiem sa tu jaknajbardziej na miejscu ...sam czasami mam dylematy czy wypada czy nie wypada ..czy moze swoje sentymenty do muzyki , mroku czasem nie powiesic na haku w szafie przeszlosci obok zdjec z dziecinstwa ... Czasami zdrowa krytyka pomaga sie odnalezc .. a czasami zbytnia akceptacja doprowadza do zagubienia..


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2010-02-22 14:51

no to zależy co taka osoba wyprawia

ja osobiście uwielbiam cisnąć polewę na CP z otaczających mnie freaków i wiadomo, że bardziej polewnie wygląda facet po 40 w lateksie niż jakiś 17 czy 20 latek

w mej opinii nie 'na stare lata' nie należy kompletnie rezygnować ze swoich wariacji lecz zwyczajnie bardziej 'statecznie' je poukładać. no chyba, że ktoś jest zajobem na punkcie bondage SM i inaczej nie daje rady jak tylko biegać z połową gołej dupy po ulicy tyle, że w takim wypadku nie skryje się raczej przed totalną z niego zlewą



Dodano: 2010-02-22 15:40

No tak ...zatem umiar ...jak zawsze nie ubior swiadczy o czlowieku a to co ma w glowie i sercu...a jakis taki ekshibizjonizm to moze byc jakims krzykiem rozpaczy jednostki niezauwazonej dotychczas ...albo "patrzcie jaki ze mnie spoko koles" tylko w jakim celu ? zaleczenia kompleksow zwiazanych z wiekiem ? tzw. druga mlodosc ? OK

Mam inne pytanie :

Relacje pomiedzy "odjechanymi rodzicami " a ich dziecmi ktore gdzies obraly wlasna droge i nie sluchaja metalu , nie chca uczestniczyc z rodzicami w wyjazdach na koncerty ...czasami sie wstydza przed swoimi rowiesnikami za dziwnych "starych" ...Co Wy na to?


..kamień leży aż go kiedyś będę siłę wtoczyć mial, moze wtedy uda sie, a teraz tchu mi brak...


Dodano: 2010-02-22 15:45

HBVILK napisał(a):
Mam inne pytanie :

Relacje pomiedzy "odjechanymi rodzicami " a ich dziecmi ktore gdzies obraly wlasna droge i nie sluchaja metalu , nie chca uczestniczyc z rodzicami w wyjazdach na koncerty ...czasami sie wstydza przed swoimi rowiesnikami za dziwnych "starych" ...Co Wy na to?


W koncu coś ciekawego :)

Hmmm ... wydaje mi sie, ze to kwestia wychowania. Dziecko, które nauczone jest byc skromnym i cichym raczej będzie sie wstydziło przyznać do tego, że jego rodzice "rzucaja sie w oczy". Co innego, jeśli owó "dziwactwo' jest w rodzinie na porzadku dziennym - wtedy taki dzieciak odbiera to jako zupełnie normalne zachowanie, kóre nie ejst dla neigo egzotyką. Dopiero, gdy spojrzy, ze jego óiesnicy i ich rodzice zachowuja sie inaczej, moze mieć obiekcje co zachowania własnych rodziców i tego nie aprobować ,a nawet sie wstydzić.


.


Dodano: 2010-02-22 17:30 Zmieniono: 2010-02-23 21:42

To smutne co piszecie.Każecie ludziom po 40 ustatkować sie zwolnić.Powiedzcie to lagerfildowi czy Vivien
To smutne, ze uwazacie- po 40 nalezy się schować , ustatkować.
Ja zawsze przez całe swoje życie ubierałam się ekstrawagandzko ale elegancko i tak zamierzam się ubierać do 100 lat, często słyszę, ze jestem pięknie ubrana i jest to miód na moje uszy , ja zajmuję się modą ,za mną ludzie się oglądają, bo kobieta nawet starsza może się ubrać ciekawie.
Smutne dla mnie są dziewczyny młode, chude nóżki odziane w dzinsy, kolanka szersze niż uda, krótka kurteczka, może i ciuchy markowe ale kompletny brak wyglądu.Idąc ulicą Lublina są takich dziesiątki, jedna podobna do drugiej jak ze sztancy .Jedna wielka szara masa, kompletny brak indywidualizmu i totalny efekt stadny, żeby się ze stada nie wyrózniać.
Pochwalę sie, w tamtym roku, w listopadzie miałam swój pierwszy pokaz mody gotyckiej, Staram się tworzyć modę gotycką ale elegancką, trochę szaloną ale codzienną i powoli sprzedaż mi rośnie.
Właśnie marzy mi się połączenie klasycznego gotyku z eleganckim włoskim stylem, nie niemieckim, japońskim czy amerykańskim.Jeśli ktoś jest ciekawy efektu to mnie poszukajcie.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-02-22 17:50 Zmieniono: 2010-02-22 17:52

black_gothic napisał(a):
To smutne co piszecie.Każecie ludziom po 40 ustatkować sie zwolnić.Powiedzcie to lagerfildowi czy Vivien


Lagerfeldowi

Nikt nikomu nie każe się zmieniać, ustatkować etc. :)

A podane przykłady chyba nie są zbyt trafne, Oni mają tyle kapuchy, ze mogą sobie pozwolić na różne kaprysy, różne fanaberie, na skrajny ekscentryzm.


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2010-02-22 18:48

dokładnie. inaczej patrzy się na ekscentryka jeśli jest znaną osobą i tworzy coś wyjątkowego.

dajmy na to, dosyć ostatnio głośny, przykład Lady Gagi. choćby założyła sobie na głowę styropianowego dajmy na to kutasa, ludzie będą zachwyceni. co innego gdy kutasa na głowę założy byle pimpołek z ulicy. nie dosyć że dostanie w mordę to jeszcze każdy pociśnie z niego polewę, a na koniec go zlinczują

wniosek taki, że na jawny ekscentryzm trzeba sobie zasłużyć bądź na niego zwyczajnie zarobić

pojawiłby się u mnie w mieście taki 'castlepartowicz' w pełnym wdzianku powiedzmy z lateksu i gwarantuję, że zanim dorwaliby go 'ludzie ulicy', sam bym go z chęcią kopnął ze dwa razy w dupę i porobił fotki



Dodano: 2010-02-22 19:12

A powiedz mi , dlaczego u Ciebie tyle agresji.Niżle byś na niektórych się zawiódł, znam takich z czarnymi pasami w karate, też Goci.Sama nie powiem jaki mam, żeby się za duzo nie chwalić.
Ach dzieci , dzieci ciągle tylko o biciu po podwórkach.Niedługo obowiązkowym wyposarzeniem emeryta będzie pistolecik.
Osobiście nie znoszę laki, wolę aksamity, satynę, szyfony i żorżetę, jedwabie i sztruks i oszywiście koronki jak przystało starszej damie.
I nie prawda, że jak jakaś gwiazdeczka coś nosi nieeleganckiego to jest alfą i omegą mody, dalej jest niegustownie ubraną gwiazdeczką.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-02-22 19:23

black_gothic napisał(a):
A powiedz mi , dlaczego u Ciebie tyle agresji.

nie czuję aby było jej jakoś wyjątkowo więcej niźli w innych miastach. jeśli ktoś myśli, że w większych 'tolerancyjnych' miastach jak np we wrocławiu (sławetne WrocLove) czy poznaniu nie można dostać w łeb za wygląd to znaczy, że zwyczajnie uważa bądź nie trafił jeszcze na odpowiednią ulicę

black_gothic napisał(a):
Niżle byś na niektórych się zawiódł, znam takich z czarnymi pasami w karate, też Goci.Sama nie powiem jaki mam, żeby się za duzo nie chwalić.

Nec Hercules contra plures

black_gothic napisał(a):

Osobiście nie znoszę laki, wolę aksamity, satynę, szyfony i żorżetę, jedwabie i sztruks i oszywiście koronki jak przystało starszej damie.

pare wypowiedzi wcześniej jęczałaś, że ustatkowanie jest złe, a teraz wychodzi na to że 'starszej damie' coś jednak wypada



Dodano: 2010-02-23 08:40

Dlatego podejrzewam, że masz pochodzenie gmmine.
Mnie nie wypada przeklinać i bić się z chłopakami, przy stole jedząc używam sztućców, w miejscach publicznych nie poruszę tematu ' jak kotka ...' bo to be.Napisałam z błędem obszczywęgiel, myślałam, ze poprawisz, chodziło mi o " obszczywęgła " , czyli młodzieniaszka , co to napije się piwa i nie zdąży do toalety.Nie umie ocenić swoich sił na zamiary.To jest wyrazenie używane 30 lat temu, nie jest obrażliwe wypowiedziane przez osobę dużo starszą.Młodzi ludzie tacy są, bez doświadczenia życiowego.
Ja nie obrazam się jak osoba 70 letnia mówi do mnie Ty szczeniaku, bo 20 lat doświadzczeń życiowych to całe być może Twoje życie.
I w moim wieku na pewno nie młodzież będzie mi mówić co mi wolno , tylko zasady dobrego wychowania, a to już co innego.
Jak mam ochotę iść na występ Behemotha to pójdę i ubiorę się w gotyckie ciuchy, tego dobre wychowanie nie zabrania, ale to będą na pewno rzeczy gustowne i eleganckie.


Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy


Dodano: 2010-02-23 09:05

Paskievicz napisał(a):
dajmy na to, dosyć ostatnio głośny, przykład Lady Gagi. choćby założyła sobie na głowę styropianowego dajmy na to kutasa, ludzie będą zachwyceni. co innego gdy kutasa na głowę założy byle pimpołek z ulicy. nie dosyć że dostanie w mordę to jeszcze każdy pociśnie z niego polewę, a na koniec go zlinczują


richtig :)) Lady Gała to telewizorny fenomen :)


.


Dodano: 2010-02-23 10:07

40 to nie tak dużo w dodatku jedna :) ja pije z setek



>40, fiut ze styropianu, Lady (Z)Gaga Dodano: 2010-02-23 10:34

black_gothic napisał(a):

To smutne, ze uwazacie- po 40 nalezy się schować , ustatkować.
Ja zawsze przez całe swoje życie ubierałam się ekstrawagan(dz)Cko ale elegancko i tak zamierzam się ubierać do 100 lat, często słyszę, ze jestem pięknie ubrana i jest to miód na moje uszy , ja zajmuję się modą ,za mną ludzie się oglądają, bo kobieta nawet starsza może się ubrać ciekawie.
Smutne dla mnie są dziewczyny młode, chude nóżki odziane w dzinsy, kolanka szersze niż uda, krótka kurteczka, może i ciuchy markowe ale kompletny brak wyglądu.Idąc ulicą Lublina są takich dziesiątki, jedna podobna do drugiej jak ze sztancy .Jedna wielka szara masa, kompletny brak indywidualizmu i totalny efekt stadny, żeby się ze stada nie wyrózniać

Nie bardzo czuję o co tu ta bitwa :) ale, parę słów ad rem
1.Re Lublin: fakt, to miasto -kiedyś na poziomie- strasznie zwieśniaczało w ostatnich latach. Przykre, bo mam do niego sentyment-kiedyś tam się działo, że ho ho!
2.Re jak żyć i ubierać się po 40: tak samo jak i przed: jak najciekawiej, jak najlepiej, jak ... najbardziej w zgodzie z sobą. Jeśli tego ostatniego nie ma, ani ludzie, ani dany osobnik nie strzymają
3.Re fiut ze styropianu na głowie lady Gagi:
Może sobie tam posadzić nawet Baracka Obamę, nie zmieni to faktu, że jest wydmuszką wypchniętą z tłumu za ciężki szmal swojego lobby i dla tegoż szmalu zrobi wszystko - up to some extent, tj. do momentu, kiedy się już napcha.
4.Re fiut - impresja poboczna: Kowalski łyknie lady Gagę i jej "szokujący" show dla ubogich(po to zresztą dokładnie ten pasztet jest), ale z daleka na ekranie - tak samo jak horror i krew etc. Gorzej, gdyby tak ubrana kobieta pojawiła się w jego klatce schodowej- wtedy obrzuciłby ją kamieniami. Tak samo będzie z jakimś gościem ubranym dajmy na to na gotycko, ale ... do pewnego momentu. Jeśli ten gość ma power i "jest w zgodzie z sobą", to nie ma bata: Kowalski nie podniesie ręki,nie śmie...
5.Uwaga ogólna: bycie sobą KOSZTUJE, ALE "SIĘ OPŁACA" :) !


Do not quote - think for yourself


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło